Kia K9

VN:F [1.9.22_1171]
Ocena: 5.0/5 (1 głos)

Ambitne plany koreańskiego koncernu pozwoliły na stworzenie luksusowego modelu samochodu, który ma docelowo wyznaczyć nowe standardy w wyglądzie, technologiach oraz właściwościach jezdnych. Kia K9, bo o tym modelu mowa zadebiutuje na światowych rynkach motoryzacyjnych pod koniec roku.

Kia K9 będzie dostępna w dwóch wersjach silnikowych V6. Podstawowa jednostka będzie generowała moc 290 KM, zaś mocniejsza wersja dostarczy 334 KM. Oba silniki będą współpracować z 8-biegową, automatyczną skrzynią biegów.

Warto zauważyć, że Kia K9 będzie pierwszym samochodem koreańskiego koncernu z napędem na tylną oś od przeszło 10 lat. Nowa limuzyna Kii bazuje na modelach Hyundai Genesis i Equs. Jeżeli chodzi o gabaryty samochodu to będą one wynosić 5090 mm długości, 1900 mm szerokości 1490 mm wysokości, a rozstaw osi wyniesie 3045 mm. Główną uwagę przykuwa ogromny grill znajdujący się z przodu auta, przez co Kia nie może się wystrzec porównań do BMW serii 7. We wnętrzu pojazdu znajdziemy skórzaną tapicerkę, a o nasze bezpieczeństwo zadbają najnowocześniejsze systemy informujące między innymi o zjechaniu z pasa ruchu, czujniki martwego punktu oraz cztery kamery, rozmieszczone na każdym boku samochodu. Podczas oficjalnej prezentacji najnowszego modelu Kii, szef designu koreańskiego przedsiębiorstwa – Peter Schryer przyznał, że głównym założeniem modelu K9 jest pokazanie elegancji, zbilansowanych proporcji i prostych płaszczyzn. Jeżeli chodzi o cenę najnowszego modelu to będzie ona wynosić w zależności od wersji wyposażenia od 35 500 tys. euro do 57 900 tys. euro w wersji najbogatszej. Kia K9 zaliczyła udany debiut na rynku koreańskim, przez co niezwłocznie pojawiły się zamówienia na ten model na pozostałych rynkach motoryzacyjnych. Niestety, osoby mieszkające poza Koreą Południową na pierwszą przejażdżkę luksusowym modelem Kii będą musieli zaczekać do końca 2012 roku.

Kia K9, 5.0 out of 5 based on 1 rating
Kategoria: Newsy
Tagi: , ,
  1. Osłone chłodnicy ma podobną do BMW

  2. Napęd na tylną oś to słaby pomysł, nawet mercedes przeszedł na przód

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.